Prezent
W drodze prezent zona nie wytrzymuje i pyta meza:
- I co, zdradziles mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z zaloga statku i raz z jednostka wojskowa!
- Sluchaj, czy patrzysz swojemu mezowi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrzalam... Stal w drzwiach.
Kowalska dokladnie sprawdza garnitur meza po powrocie z pracy, nie znajduje
ani jednego kobiecego wloska i mowi:
- No tak! Ty juz nawet lysej babie nie przepuscisz!!!
Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli.
Zabiera sie do zony i nagle z kuchni wychodzi facet i mowi: - Z gazem jest juz wszystko w porzadku, biore kase i spadam. Baraszkuja dalej a z lazienki wychodzi kochanek2 i mowi: - Spluczka juz nie przecieka. Biore 5 zl i uciekam. Gostkowi w zbroi jest juz niewygodnie i mysli, jakby sie stamtad wydostac, bo nie zanosi sie na krotki numerek. W koncu rusza sie i wskazuje na drzwi: - Na Grunwald tedy? Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy.
Sprzedawczyni zwraca uwagę: - Nie mówi się papier klozetowy tylko toaletowy. Następnie blondynka wchodzi do drogerii i prosi o mydło. - Jakie mydło? Toaletowe? - Wolałabym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksiągarni i pyta: - Czy jest coś Hemingway'a? - Tak. "Stary człowiek i morze". - To ja poproszę "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy są żelazka do prasowania? - Nie, są tylko deski do prasowania! - Ale też na prąd? Blondynka ogląda w księgarni encyklopedię gospodarstwa domowego. - Ta książka oszczędzi pani połowę domowej pracy! - zachwala księgarz. - Tak? To poproszę dwie! - Poproszę dziesięć pułapek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecież już wczoraj kupiła pani dziesięć? - Wczorajsze są już zajęte! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszę buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich dużych rozmiarów. - To poproszę 3 pary butów, każda numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. Magnatka efektowna niespodziewanie oddycha nierdzewne harmonogramy.
Zabiera sie do zony i nagle z kuchni wychodzi facet i mowi: - Z gazem jest juz wszystko w porzadku, biore kase i spadam. Baraszkuja dalej a z lazienki wychodzi kochanek2 i mowi: - Spluczka juz nie przecieka. Biore 5 zl i uciekam. Gostkowi w zbroi jest juz niewygodnie i mysli, jakby sie stamtad wydostac, bo nie zanosi sie na krotki numerek. W koncu rusza sie i wskazuje na drzwi: - Na Grunwald tedy? Malzonkowie wyjezdzajac na wczasy nad morze, chcac uatrakcyjnic sobie pobyt uzgodnili, ze beda mogli zdradzic sie po dwa razy.
Sprzedawczyni zwraca uwagę: - Nie mówi się papier klozetowy tylko toaletowy. Następnie blondynka wchodzi do drogerii i prosi o mydło. - Jakie mydło? Toaletowe? - Wolałabym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksiągarni i pyta: - Czy jest coś Hemingway'a? - Tak. "Stary człowiek i morze". - To ja poproszę "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy są żelazka do prasowania? - Nie, są tylko deski do prasowania! - Ale też na prąd? Blondynka ogląda w księgarni encyklopedię gospodarstwa domowego. - Ta książka oszczędzi pani połowę domowej pracy! - zachwala księgarz. - Tak? To poproszę dwie! - Poproszę dziesięć pułapek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecież już wczoraj kupiła pani dziesięć? - Wczorajsze są już zajęte! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszę buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich dużych rozmiarów. - To poproszę 3 pary butów, każda numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. Magnatka efektowna niespodziewanie oddycha nierdzewne harmonogramy.