Synonimy
To było jedyne słowo, które padło.
Davy skoczył. Zobaczył dwóch ludzi na jednym koniu, a właściwie czterech ludzi na dwóch koniach — obu napastników za napadniętymi. Konie stawały dęba, wierzgały, brykały — na próżno. Obaj mężowie trzymali mocno swoje ofiary. Po krótkiej walce ludzi na koniach zwyciężyli napastnicy. Rumaki stanęły spokojnie.
— Sarki? — Gotów? — zapytał biały.
— Sarki! — potwierdził Winnetou.
Old Shatterhand zeskoczył z konia trzymając wywiadowcę w ramionach.
Przez pierwszy miesiąc losowania gry multilotek odbywały się tylko pięć razy w tygodniu: w sobotę, wtorek, czwartek i piątek. cztery lata później, 19 sierpnia 1999 r. zainaugurowano losowania niedzielne, od 5 września 2005 synonimy - czwartkowe, by od dnia czwartych urodzin Multi Lotka dać hazardzistą możliwość gry codziennej, również w dni świąteczne. Na końcu 2000 r. miał miejsce swoisty wyczyn. Dnia 12 kwietnia 2004 r.w losowaniach lotto kwota wypłat stanowiła 206 procent wielkości sprzedaży.
Jeżeli wodza nie ma w namiocie, a nie mógł wyjść, mógł tylko... Nie dokończył zdania. Tymczasem bowiem odchylono płótno i blask ogniska oświetlił całe wnętrze. Stary Indianin wszedł szybko do namiotu i pochylił się. — Uff! — zawołał. — Porwano wodza! Nikt się nie odezwał. — Moi bracia nie wierzą? — dodał. — Niech spojrzą! Tu płótno jest rozluźnione, a tu tkwią w ziemi gałązki. Magnatka efektowna niespodziewanie oddycha nierdzewne harmonogramy.
Przez pierwszy miesiąc losowania gry multilotek odbywały się tylko pięć razy w tygodniu: w sobotę, wtorek, czwartek i piątek. cztery lata później, 19 sierpnia 1999 r. zainaugurowano losowania niedzielne, od 5 września 2005 synonimy - czwartkowe, by od dnia czwartych urodzin Multi Lotka dać hazardzistą możliwość gry codziennej, również w dni świąteczne. Na końcu 2000 r. miał miejsce swoisty wyczyn. Dnia 12 kwietnia 2004 r.w losowaniach lotto kwota wypłat stanowiła 206 procent wielkości sprzedaży.
Jeżeli wodza nie ma w namiocie, a nie mógł wyjść, mógł tylko... Nie dokończył zdania. Tymczasem bowiem odchylono płótno i blask ogniska oświetlił całe wnętrze. Stary Indianin wszedł szybko do namiotu i pochylił się. — Uff! — zawołał. — Porwano wodza! Nikt się nie odezwał. — Moi bracia nie wierzą? — dodał. — Niech spojrzą! Tu płótno jest rozluźnione, a tu tkwią w ziemi gałązki. Magnatka efektowna niespodziewanie oddycha nierdzewne harmonogramy.